To już mój kolejny post z serii "zużycia". Pisanie tego typu postów bardzo mobilizuje mnie do zużywania kosmetyków do "dna". Cieszę się jak moja "specjalna torba" na zużycia zapełnia się:)
A tak wyglądają moje zużycia:
Pielęgnacja ciała:
Ultra Rich Body Cream L'Occitane
Według producenta:
Krem do ciała Ultra Rich Body Cream zapewnia najwyższy komfort nawilżenia, do skóry suchej i odwodnionej, z wysokim stężeniem Masła shea (25%). Masło Shea chroni i odżywia skórę przywracają jej film hydrolipidowy. Wzbogacony w witaminę E i miód, pomaga nawilżyć skórę i delikatnie ją perfumuje.
Moim zdaniem krem wspaniale nawilża skórę. Jeśli chodzi o zapach, pierwsze wrażenie: przepiękny. Po całym dniu wyczuwalny słodkawy zapach- chyba za sprawą miodu. Myślę, że nie raz jeszcze do niego powrócę, ale wybiorę inną nutę zapachową :) Pisałam o nim TU
Creamy Whip Colonial Organique
Pisałam o niej TU
Lekka pianka do mycia ciała o bardzo ciekawym kolorze turkusu. Pięknie pachnie, delikatnie nawilża skórę. Używałam podczas kąpieli okazjonalnie. Z pewnością wypróbuję jeszcze nie jedną:)
Świetnie współgra z kulą do kąpieli o tym samym zapachu.
Biotherm Eu Pure 400ml
Pisałam o nim TU
To mój letni ulubieniec pod prysznic. Delikatny żel o bardzo świeżym zapachu. Świetnie myje, pielęgnuje, odświeża i dodatkowo jest wydajny. W połączeniu z mleczkiem z tej samej serii zapach na skórze utrzymuje się cały dzień. Letni must have;)
Pielęgnacja włosów:
Wieczorny pierwiosnek, John Masters Organics
Szampon do włosów suchych.
To całkowita odmiana dla moich zniszczonych włosów. Nie zawiera szkodliwych składników myjących: SLS czy silikonów. Bardzo dobrze oczyszcza włosy, pozostawia uczucie "tępych" włosów. Konieczna jest silna odżywka, ja używam Miód & Hibiskus. Taki "zestaw" stosuje od końca lipca. Włosy przestały się kruszyć i są błyszczące. Ta seria nadal mi towarzyszy:) Polecam!!!
Pisałam o nim TU
Pielęgnacja twarzy/oczyszczanie:
White Lucency Clarifying Cleansing Foam Shiseido
Rozjaśniająca pianka do mycia twarzy.
Bardzo lubię te pianki ponieważ świetnie zmywają pozostałości makijażu nie podrażniając skóry oraz nie pozostawiają uczucia "ściągnięcia". Pianki są bardzo wydajne, opakowanie wystarcza mi na kilka miesięcy. Dodatkowym atutem jest piękny zapach:) Nie zauważyłam efektu rozjaśnienia ale może w jakiś sposób pianka pomogła zmniejszyć pojawiające się przebarwienia- mam taka nadzieję.
Pisałam o jednej z pianek TU
Kategoria inne...
Szampon do mycia pędzli MAC
Doskonały, świetnie domywa pędzle i dezynfekuje. Po wyschnięciu włosie jest oczyszczone i błyszczące a pędzle wyglądają jak nowe. Nie powoduje odbarwienia, pędzle są puszyste ale nie tracą swojego kształtu.
Kolejna butelka w użyciu. Polecam!!!
Pisałam o nim TU
Listopadowe zużycia już się pojawiają więc niedługo kolejny post z tej serii :)
Jak wyglądają Wasze zużycia???
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l'Occitane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l'Occitane. Pokaż wszystkie posty
10 listopada 2012
25 marca 2012
L'Occitane- Ultra Rich Body Cream
Po dłuższej nieobecności wracam z moimi łupami i wrażeniami. Dziś zacznę od kosmetyków L'Occitane ale nie mogłam też ominąć sklepu MAC. Więc już w tygodniu opiszę Mac'owe zdobycze.
Nie mogłam przejść obojętnie obok tych kremów tak więc wylądowały w moim koszyku (nie wszystkie, rzecz jasna).
Ultra Rich Body Cream to bardzo przyjemne w stosowaniu kremy do ciała. Zawierają około 25% masła shea. Mają bardzo lekką i przyjemną konsystencję. Bardzo dobrze nawilżają skórę, ale nie pozostawiają jej tłustej. Pachną pięknie, a co najważniejsze zapach utrzymuje się przez cały dzień na skórze. A oto kremiki:
Według producenta:
Krem do ciała Ultra Rich Body Cream zapewnia najwyższy komfort nawilżenia, do skóry suchej i odwodnionej, z wysokim stężeniem Masła shea (25%). Masło Shea chroni i odżywia skórę przywracają jej film hydrolipidowy. Wzbogacony w witaminę E i miód, pomaga nawilżyć skórę i delikatnie ją perfumuje.
Mimo, że stosuję ten krem od kilku dni polecam!!! Na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę.
Nie mogłam przejść obojętnie obok tych kremów tak więc wylądowały w moim koszyku (nie wszystkie, rzecz jasna).
Ultra Rich Body Cream to bardzo przyjemne w stosowaniu kremy do ciała. Zawierają około 25% masła shea. Mają bardzo lekką i przyjemną konsystencję. Bardzo dobrze nawilżają skórę, ale nie pozostawiają jej tłustej. Pachną pięknie, a co najważniejsze zapach utrzymuje się przez cały dzień na skórze. A oto kremiki:
| Od lewej: Vineyard Rose; Orange Honey |
Według producenta:
Krem do ciała Ultra Rich Body Cream zapewnia najwyższy komfort nawilżenia, do skóry suchej i odwodnionej, z wysokim stężeniem Masła shea (25%). Masło Shea chroni i odżywia skórę przywracają jej film hydrolipidowy. Wzbogacony w witaminę E i miód, pomaga nawilżyć skórę i delikatnie ją perfumuje.
Mimo, że stosuję ten krem od kilku dni polecam!!! Na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę.
9 lutego 2012
Pomadki w dłoń! Baume Leveres- l'Occitane
Spodziewam się, że każdy tej zimy ma podobny problem z spierzchniętymi, wysuszonymi ustami. Próbowałam wiele specyfików od najprostszej nivea'i, carmex, bebe, tisane...i inne mazidła, jednak w momencie gdy l'Occitane wpadło w moje ręce, koniec poszukiwań! (no chyba że,...:) To mój numer jeden.
Jednak aby skuteczność balsamu wyszła nam na zdrowie wypadałoby stosować go codziennie.
A co sprawia, że jest taki wyjątkowy? Z pewnością zawartość masła shea (10%), olej słonecznikowy oraz wosk pszczeli. Zapach jest słabo wyczuwalny, lekko słodkawy (myślę, że to zasługa wosku pszczelego). Balsam dobrze nawilża usta, tworzy wyczuwalną powłokę ale nie skleja ust.
Wcześniej stosowałam balsam do ust w sztyfcie a teraz spróbowałam tego w kremie. Ten obecny bardziej mi odpowiada, może dlatego że jest wyciskany? sama nie wiem.
Tubka zawiera 15ml balsamu i kosztuje około 32pln. Kupiłam go w grudniu i jest jeszcze pół opakowania. Sztyft wystarczał mi na 6 miesięcy i to jest w sam raz, ponieważ data ważności po otwarciu zarówno sztyftu i balsamu to pół roku :)
Ciekawa jest Waszych faworytów :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






