17 czerwca 2013

Makijaż ślubny - kilka wskazówek

 Zdarza się czasem, że mam przyjemność pomalować pannę młodą. Taka okazja nadarzyła się w maju. Nie ukrywam malowało się świetnie bo "panna młoda" to urodziwe dziewczę :) Miałam ją już wcześniej co też było dla mnie ułatwieniem. Tydzień wcześniej wykonałyśmy makijaż próbny przede wszystkim w celu sprawdzenia jak reagujemy na użyte kosmetyki i czy nie mamy na nie uczulenia... a także aby przyszła panna młoda mogła go przetestować oraz nieco się z nim "oswoić" i ewentualnie dodać jeszcze jakieś własne sugestie.


Aby makijaż był trwały i piękny czasem nie wystarczy tylko dobra wizażystka i dobre kosmetyki. Wypadałoby nieco wcześnie zacząć dbać o kondycję skóry.

Co możemy zrobić?
  • zacząć od pielęgnacji zarówno tej codziennej (uwierzcie wiele kobiet ma z tym problem) jak i tej nie codziennej np. nałożenie maseczki raz w tygodniu ewentualnie wizyta u kosmetyczki ale wcześniej niż tydzień przed
  • unikać słońca i opalania, nie ma nic gorszego jak twarz spieczona w dniu ślubu, a i zbyt mocna opalenizna nie wygląda dobrze przy białej sukni
  • zainwestować w krem pod oczy, aby skóra była odżywiona i nawilżona a wtedy makijaż oka jest znacznie ładniejszy oraz trwalszy 
  • a na koniec wyspać się:) 
Na co zwrócić uwagę wykonując makijaż ślubny?
  • dobrze aby zacząć od bazy w zależności od potrzeb skóry np wygładzającej lub też tonującej skórę naczynkową
  • baza pod cienie jest niezbędna aby makijaż oka przetrwał do rana :)
  • dobrze jest użyć cieni o wykończeniu matowym lub też satynowym. Pamiętajmy, że to nie zabawa sylwestrowa, a makijaż powinien być stonowany ale wyraźny
  • podkład powinien być trwały, dobrze wyglądać zarówno za dnia jak i w sztucznym świetle
  • korektor dobrze kryjący a nawet wodoodporny
  • dobrze jest też "wykonturować" twarz (brązerem lub też przeznaczonym do tego różem)  - unikniemy na zdjęciach efektu płaskiej buzi
  • tusz koniecznie wodoodporny szczególnie jeśli się łatwo wzruszamy
  • konturówka + trwała pomadka 
 Po długim wywodzie a la "ciocia dobra rada" przejdźmy już do makijażu, który wykonałam :)




A tu znajdziecie kosmetyki których użyłam:


Zbliżenie na cienie (MAC):



Usta konturówka Cremestick Pearl Liner- Naked Rose (Mac) & pomadka Lustre - Viva Glam V(Mac) & Rouge Allure Extrait de Gloss 68 (Chanel)


Konturowanie twarzy Bronze Mania- Sheer Bronzer no 1 (Giorgio Armani) & Hervana (Benefit)



 Macie doświadczenia z makijażem ślubnym? Może z własnym? Może malowałyście kogoś?

40 komentarzy:

  1. Już wiem kto mnie będzie malował na ślub ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D z ogromna przyjemnością :) i nie tylko na ślub ;)

      Usuń
  2. Hehe, nie mogłaś bardziej trafić w czas i temat, jeśli o mnie chodzi. Ja jestem po bardzo nieudanej wizycie u ponoś świetnej wizażystki i chyba będę malować się sama. Będzie okropny stres, ale za to może nie będę wyglądać jak cyrkowiec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tak przypuszczałam, że podpasuje Ci z tematem ;) Czyli potwierdzisz moja tezę że makijaż próbny to mus! chociażby żeby sprawdzić czy spełnia nasze oczekiwania. Wiem że sama dasz sobie świetnie radę;) Będę trzymać kciuki ;)

      Usuń
    2. Oj, bardzo mi się te kciuki przydadzą. Miło, że we mnie wierzysz :)

      Usuń
    3. Widziałam Twój próbny! i widziałam jakie makijaże potrafisz zmalować, będę spokojniejsza jeśli zrobisz go sama;)

      Usuń
    4. Masz rację, dziękuję :*

      Usuń
  3. Przepięknie wycieniowałaś oczy :) szkoda, że ja już po ślubie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję, oj tam ślubny nie ślubny z chęcią Cię pomaluję ;)

      Usuń
  4. Cały efekt wygląda naprawdę profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dobre rady zgadzam sie w stu peocentach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczny makijaz!
    To musi byc niesamowite, malowac panne mloda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. prześliczny makijaż! też miałam oko w fiolecie na swoim ślubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Martuś :) i śliczne fioletowe pantofelki :)

      Usuń
  8. ślub dopiero przede mną - w sierpniu 2014 i jeszcze nie myślałam nic na temat makijażu, ale pewnie za jakiś czas zacznę intensywnie przeglądać ślubne inspiracje makijażowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie!!! decydujesz się sama malować czy poszukasz jakieś wizażystki ?

      Usuń
  9. Ja też maluję panny młode, no i starsze oczywiście też :) Najważniejsze jest utrwalenie makijażu, żeby przetrwał całą noc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te starsze też maluję:) Zwykle utrwalam Fix'em + i się sprawdza.

      Usuń
  10. Dziewczyno ale ty masz talent :D
    Zaglądnij na NASZEGO bloga, zaszły ogromne zmiany, i już nie jestem w pojedynkę. Zapraszamy ! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach... Żałuję, że mnie nikt tak nie umalował na mój ślub, bo makijaż cudny, szczególnie oczy. Ja swój wspominam koszmarnie, ze względu na podkład - pamiętam jak dziś koszmar z Dermablend Vichy, coś okropnego :/ Na każdymz djęciu świecę się jak lampion :/ No ale uczymy się na błędach ...

    Dziewczyno masz talent nie ma co się z nim ukrywać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze no Dermablend to nie był trafny wybór. Ja po korektorze z dermablend świece się jak jajo:/
      Też masz talent sama widziałam!!! :)

      Usuń
  12. Piekny makijaż - lepiej byc nie mogło:) Co do rad, sama prawda zwłaszcza warto zwrócić uwagę na pielegnację, bardzo dużo kobiet zaniedbuje prawidlową pielegnacje twarzy, stosują mnostwo srodków zastepczych a zakrywają wszystko makijażem i na niego zwalają pewne winy:)
    Bazy do twarzy to wg mnie produkt zbędny ale fixer jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że czasem mi ręce opadają z tą pielęgnacją, a oczekiwania osoby malowanej wysokie. A tu stety/ niestety skóra musi być zadbana.
      Co do fixera to używam zawsze Fix+ sprawdza się. A bazy używam gdy jest taka potrzeba np skóra naczynkowa lub też używam wygładzającej bazy bo ratuje makijaż, czasem inaczej się nie da- powracam do wspominanej pielęgnacji!

      Usuń
  13. Sliczny makijaz wykonalas!!! Masz talent nie ma co ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w weekend malowałam pannę młodą oraz gości i siebie. Wcześniej panna młoda była na 2 próbnych makijażach i nie była zadowolona - z mojego jak najbardziej. Niebawem wpis o tym czym i jak malowałam. Makijaz przetrwał do rana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś ręce pełne roboty- podziwiam. Ja zwykle w takiej sytuacji nie zdążam ze swoim makijażem i robię go w pośpiechu ;)

      Usuń
  15. Ja czasem maluję PM i uważam, że to jedna z fajniejszych rzeczy, bo zwykle są to przemiłe podekscytowane dziewczyny i przyznam, że ta atmosfera mi się nieco udziela. A z takich praktycznych obserwacji - moje pmki coraz częściej chcą mieć odważne kolory (choć o słabej mocy/pastele) na oku. Fajnie, bo kolorowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie a przy tym mocniejszy makijaż wygląda ładniej na zdjęciach więc i pamiątka jest wyraźniejsza;)

      Usuń
  16. piękny makijaż, bardzo mi się podoba to że jest taki wyrazisty :) wiele panien młodych ma takie bardzo neutralne, nudne wręcz makijaże. A tu mamy elegancki, ale wyróżniający się makijaż, cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zgadzam się chociaż z drugiej strony neutralny makijaż podkreśla urodę "młodej" jednak przy takim make upie zdjęcia wyglądają nijako.
      Dziękuję :)

      Usuń
  17. bardzo ładny make up i bardzo przydatny post:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne oko ale szminkę dałabym jaśniejszą co by księdza nie wystraszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szminka jest w kolorze usta panny młodej- taką ma naturalną pigmentację. Próbowałyśmy z jaśniejszymi ale nie czuła się komfortowo. Ksiądz się nie wystraszył- zastanawiam się czy w ogóle zwrócił uwagę?;)

      Usuń