Pielęgnacja pod oczy to często zagadnienie "namiętnie" pomijane w codziennej pielęgnacji a jak ważne. Pewnych procesów na naszej skórze nie jesteśmy w stanie zahamować jednak możemy je z pewnością opóźnić. Obecnie na rynku znajdziemy kremy pod oczy o różnych właściwościach nie tylko nawilżających.
Ponieważ moja skóra ma tendencję do przebarwień, w okół oczu jest trochę zasiniona czy też przebarwiona głównymi kryteriami zakupu kremu były przede wszystkim filtr oraz właściwości nawilżające i rozjaśniające.
Z marką Korres miałam już do czynienia wcześniej i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła o czym możecie przeczytać tu:
serum do twarzy Korres
http://makeup-holics.blogspot.com/2013/02/serum-ujedrniajace-do-twarzy-korres.html
Korres to marka pochodząca z Grecji bazująca na wyciągach roślin oraz niskiej zawartości lub zupełnie pozbawiona drażniących składników.
Wild Rose Brightening Eye Cream zawiera olejek z róży który jest źródłem witaminy C która ma za zadanie rozjaśnic okolicę oczu.
Krem bardzo dobrze rozprowadza się na skórze dzięki lekkiej konsystencji a przy tym świetnie nawilża.
Szybko się wchłania oraz nie roluje co ułatwia poranny makijaż. Dodatkowo zawiera filtr SPF 15. Nie zauważyłam jednak efektu rozjaśnienia ale dobre właściwości nawilżające przy lekkiej formule wynagradzają ten mankament.
Opakowanie jest bardzo poręczne, z łatwością i higienicznie wydobywa się z niej krem. Tubka o pojemności 15ml wystarczyła mi na dobre 5 miesięcy stosowania. Niestety nie pamiętam ceny kremu ale myślę, że oscyluje w granicach 100-150pln.
Już niebawem skończę tubkę i należałby się rozejrzeć za kolejnym kremem. Może polecicie dobry krem nawilżający pod oczy?