7 października 2013

Szczoteczka Clarisonic Mia2- rewolucja czy przereklamowany produkt?

Szczoteczka Clarisonic pojawiła się na początku sierpnia w polskiej Sephorze w Galerii Handlowej Arkadia w Warszawie a obecnie dostępna w wybranych Sephorach.

Obecnie dość mocno reklamowana budzi ogromne zainteresowanie. Dlaczego tylko zainteresowanie? a to prawdopodobnie z powodu jej ceny ponad 600 pln.
Podejmując decyzję o kupnie szczoteczki zastanawiałam się długo czy to prawdziwa rewolucja czy też bardzo dobra reklama. Przełamałam się i mam Clarisonic'a. Używam jej od 2 miesięcy. Zanim opowiem o moich wrażeniach najpierw przybliżę informacje od producenta.


Szczoteczkę Clarisonic wymyśliło trzech naukowców z Seattle (dr Robb Akridge, David Giulianii, Ken Pilcher) wynalazców technologii sonicznej.

Technologia:
  • 300 mikro-oscylacji na sekundę
  • unikalny ruch
  • szczoteczka z włosiem - specjalny rodzaj włókien Du Pont Hytrel Super Soft które w odróżnieniu od tradycyjnych włókien sa bardziej miękkie, sześciokrotnie mniejsza absorpcja wody co powoduje szybsze schnięcie włókien oraz ich większa elastyczność, odporne na bakterie.
 Końcówki szczoteczek należy wymieniać co 3 miesiące.


 Działanie: 
  • Idealnie oczyszczona skóra w ciągu 1 minuty
  • Widoczna poprawa kondycji skóry już po 2 tygodniach
  • skóra bardziej reaguje na aktywne składniki produktów
Jak stosować:
  • nałożyć produkt na zwilżoną twarz lub szczoteczkę
  • włączyć szczoteczkę i wybrać prędkość - ja wybieram tą najszybsza ;), zacząć cykl oczyszczania który trwa 1 minutę
  •  pierwsze 20 sekund oczyszczamy czoło, następnie 20 sekund nos i brodę, a kolejne 10 sekund na każdy z policzków - ja robię zupełnie odwrotnie ;P
  • zmywamy twarz wodą a szczoteczkę płuczemy pod bierzącą wodą
  • szczoteczka naładowana może pracować przez 28 minut czyli dla mnie wystarcza na 2 tygodnie (dość długo trwa jej ładowanie)
Obalone mity:
  • nie złuszcza skóry i nie powoduje ścierania naskórka
  • nie powoduje nadmiernej produkcji sebum
  • nie wpływa na zmianę elastyczności skóry



Moja opinia.

Szczoteczkę używam już dwa miesiące, więc powinnam zauważyć jej działanie.
Przy pierwszym użyciu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła gdyż żel się nie pienił gigantycznie a tego się obawiałam. Skóra już po pierwszych myciach była niebywale gładka. Po miesiącu zauważyłam, że cera jest rozświetlona a przecież mieliśmy lato.
Bardzo dokładnie zmywa makijaż co potwierdza mój czysty ręcznik:) 
Skóra w żaden sposób nie została podrażniona a bałam się, że moja wrażliwa cera zareaguje zbyt mocno na szczoteczkę.
Samo urządzenie jest bardzo dobrze wykonane z bardzo dobrej jakości materiału. Idealnie leży w dłoni a design cieszy oko. Woda nie jest w stanie przedostać się do środka.
Dodatkowo zestaw zawiera rekomendowany żel, który bardzo dobrze się sprawdza, dobrze oczyszcza a przy tym jest bardzo delikatny dla skóry.

Zestaw zawiera szczotkę, końcówkę szczoteczki do cery wrażliwej, ładowarkę, pokrowiec oraz mini produkt żel do mycia twarzy.


Można pomyśleć: same ochy i achy. Otóż nie. Czy z Clarisonic'iem czy bez moim zdaniem należy dbać o cerę choćby miały to być najprostsze kosmetyki. Niestety stwierdzam, że nie każda kobieta o tym pamięta  i dobry Clarisonic nie pomoże :/ a wystarczy tak niewiele mleczko do demakijażu, coś do mycia twarzy i podstawowy krem...ale to już inny temat, który już poruszałam.
Myślę też, że przy skórze problematycznej może pomóc ale nie rozwiąże ona naszych problemów np. trądzik czy przebarwienia.
Szczoteczka u mnie się sprawdziła i nie ma sie do czego przyczepic prócz ceny.  Jednak z drugiej strony zdaje sobie sprawę jak kosztowne mogą być badania oraz tworzenie takie produktu od podstaw i opatentowanie go. Jeśli dobrze liczę to patent wygaśnie w 2014 a wtedy odpowiedniki Clarisonic'a zasypią rynek i będzie można wybierać do woli również i w cenie.

Mam nadzieję, że post przyda się niektórym z Was i rozwieje wątpliwości. Jeśli nurtuje Was jeszcze jakieś pytanie piszcie ;)


44 komentarze:

  1. boję się, że moja naczynkowa i wrażliwa skóra prędzej czy później znielubi, ale ciekawa jestem ogromnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam cerę naczynkową- wrażliwą i nic się nie dzieje ;) poczekaj jeszcze 3 miesiące a będzie tego wysyp...

      Usuń
    2. no poczekam właśnie. może jakieś promo świąteczne będą :)

      Usuń
    3. te promo to zwykle jest ale nie obejmuje tych szczotek już próbowałam, dali mi 10% :/

      Usuń
    4. Miałam dokładnie te same wątpliwości. Boję się pogorszenia stanu naczyniek... no i podrażnień...

      Ale bardzo mnie tym wpisem zainteresowałaś.

      Usuń
    5. Promocja jest teraz na cały asortyment w Sepho :) Ale masz rację, ja tam mogę spokojnie poczekać do przyszłego roku :P

      Usuń
  2. Mam i nie wyobrażam sobie już codziennej pielęgnacji bez tego cudaka :), jest świetna, zapłaciłabym jeszcze raz tyle samo, gdyby mi się z nią coś podziało :) warto teraz skorzystac z 20% rabatu, bo w Sephorze ten rabat obowiązuję na szczoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobrze, że piszesz bo wypada już się przymierzać do nowej szczotki;)

      Usuń
    2. warto złapać w niższej cenie :D

      Usuń
  3. ja mam na nią chęć od dłuższego już czasu i chyba sobie kupię pod choinkę :)
    wiadomo, że sama szczota nie zastapi nam całej pielęgnacji, ale myślę, że nieco pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jestem tego samego zdania:) ale czasem ręce mi więdną jak maluje młodsze dziewczyny a cerę maja w opłakanym stanie a jak pytam jaką pielęgnację stosują to robią wielkie oczy, że co tam mają dobre geny:/ srata ta ta. Cera szara zanieczyszczona łuszcząca się ech...

      Usuń
    2. no nie każdy ma niestety świadomość pielegnaci jako tako :/

      Usuń
  4. Jestem podobnego zdania, podstawą pielęgnacji są odpowiednio dobrane kosmetyki oraz regularność ich stosowania. Taka szczotka jak Clarisonic może być doskonałym udogodnieniem, a na takie jestem łasa, mimo moich różnorakich doświadczeń z podobnymi 'gadżetami'. Na ten moment się jeszcze wstrzymuję, ale prędzej, czy później pewnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak pisałaś o szczotce Sigmy, ta zapewniam jest 100razy lepsza;)

      Usuń
  5. Myslalam nad jej zakupem dla siostry,ona jest chyba jeszcze wieksza maniaczka kosmetyczna niz ja,a do tego ma dosc problematyczna cere,latami meczyla sie z tradzikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o skórę trądzikową to byłabym ostrożna z tego typu instrumentami tzn jeśli nie ma strasznych stanów zapalnych to można używać gorzej jeśli to są przewlekłe stany. ale ogólnie bardzo ułatwia i umila życie a przy tym widać rezultaty ;)

      Usuń
  6. Fajna sprawa taka szczoteczka, ale fakt cena obłędna :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt cena jest zawrotna ale z drugiej strony jak się poczyta ile to ludziom czasu zajęło tworzenie takiego cacka to w sumie nie dziwię się że jest ona taka.

      Usuń
  7. Jestem chyba w mniejszości, bo mnie zupełnie nie kusi, ale też nie mam w sumie żadnych problemów ze skórą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś szczęściarą, ja z cerą miałam problemy od zawsze i teraz odpukać się uspokoiło ale nigdy nie wiadomo na jak długo. Jeśli nie miałabym problemów z cerą też bym jej pod uwagę nie wzięła :)

      Usuń
  8. Na chwilę obecną w ogóle mnie nie kusi :) Znam swój słomiany zapał do tego typu wynalazków :) co do pielęgnacji zgadzam się z Tobą. Większość moich koleżanek np. z pracy kiedy schodzimy na tematy kosmetyczne twierdzi, że ma dobre geny i albo nic nie stosuje, albo krem Nivea :) Jakoś nie widzą zanieczyszczeń, braku jędrności i zmarszczek, głównie pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja znam ten słomiany zapał ;) ale tu jestem systematyczna:) chyba mamy podobne koleżanki, staram się delikatnie sugerować że nie ważna marka ważna podstawowa pielęgnacja ale ten słomiany zapał i zamiłowanie do wymówek górują...ech:/

      Usuń
  9. Nie wiem czy jej potrzebuje. Dopóki nie spróbuję, nie wiem co o niej myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I po tych słowach poleciałam kupić szczotkę ;) dokładnie tak samo myślałam:)

      Usuń
  10. mysleo niej, ale nie dla siebie, ale dla meza :)
    w sumie to juz podjelam decyzje, ze dostanie ja na mikolaja. Mam nadzieje ze bedzie uzywal :D bo na pewno mu sie przyda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpowiem Ci dobre rozwiązanie, kup szczotkę dla męża a sobie dokup końcówkę:) i będzie rodzinna szczotka :D

      Usuń
  11. Zbieram się już od dłuższego czasu, żeby to kupić, ale mi jakoś nie po drodze ;) Może jak w końcu pójdę do tej pracy to się zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmigaj do tej pracy ;) a szczotka jest świetna;)

      Usuń
  12. Miałam ją kupić w ubiegłym roku w listopadzie, minął prawie rok i się nie skusiłam a byłam tak blisko decyzji... Skutecznie zniechęca mnie cena, poza tym obietnica 6 krotnego lepszego oczyszczania niż zwykłe mycie to dla mnie za mało, bo mikrofibra + muślin daje to samo, więc nie wiem czy jest sens. Nadal dumam i jeśli się skuszę to jedynie jak będę USA, bo w Polsce za drogo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem ile muślin schnie ale ta szczotka w mgnieniu oka a to dla mnie było bardzo ważne. Ale dobrze mówisz jeśli nie widać różnicy to nie ma sensu kupować.cena jest wygórowana to fakt a w stanach dużo tańsza??

      Usuń
    2. myłam mikrofibrą, myję clarisonic i to nie jest to samo. Clarisonic lepsza

      Usuń
  13. tez mam podobne zdanie co do pielęgnacji :) szczoteczka w ogóle mnie nie kusi, może dlatego że cena jest z kosmosu (ale chętniej bym powiedziała, że z d***). Uważam, że cena jest grubo przesadzona.....dobra niech kosztuje np. te 300 zł....ale nie 600...za co to? hmmm jakoś nie przekonują mnie takie gadżety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do ceny to mam trochę inny pogląd, jest wygórowana ale rozumiem skąd się taka wzięła a nie inna. ktoś nad tym 3 lata pracował i opatentował a to niestety kosztuje. Ale jeśli dobrze liczę niedługo patent wygasa i będzie wysyp odpowiedników;)

      Usuń
  14. Wisi na szczycie mojej listy życzeń i w końcu z niej spadnie, do mojej łazienki ;)
    Świetna recenzja, przydatna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Extra recenzja:) Ja bym polemizowała z tym scieraniem, bo kazde takie urządzenie choc odrobine sciera martwy naskórek, ale rozumiem,że chodzi Ci tutaj o bardzo dogłębne złuszczanie:) Poza tym takie oczyszczanie wpływa na jedrnośc skóry bo poprawia mikrocyrkulacje i wchłanianie pewnych produktów. Mnie okropnie korci kupienie Clarisonic, ale zastanawiam się jeszcze - cena nieco przesadzona. Super podsumowanie, nic nie zastapi codziennej rutynowej manii oczyszczania buzi!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Ta soniczna technika sprawia, że szczoteczka jest wprawiona w drgania i nie ma mowy o dogłębnym ścieraniu/oczyszczaniu myślałam, że tak będzie, a tu zaskoczenie. Bardzo delikatnie zmywa i nie podrażnia, jestem pozytywnie zaskoczona ;) a cena powiem tak jest wysoka ale czy przesadzona ? chyba nie do końca, jeśli weźmiemy pod uwagę cały proces, patent itp to może i tyle kosztować :)

      Usuń
  16. Według mnie nie musi być, ale jak już jest to dlaczego nie skorzystać. ;) Przydałaby się też do przebarwień, czemu nie. ;)))) Pozdrawiam i zostaję sobie poczytać Twój blog.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam przebarwienia, jednak szczoteczka ich nie usunie ale może wspomoże? tak sobie to tłumaczę ;)

      Usuń
  17. a kiedy dokładnie wygasa patent?

    OdpowiedzUsuń