24 czerwca 2012

Viktor & Rolf Flowerbomb La Vie en Rose

Flowerbomb La Vie en Rose to letnia wersja klasycznej Flowerbomb. Czym mnie urzekła? Mimo swojej letniej lekkości ma charakter, jest słodka ale nie przesłodzona, dość intensywna ale nie męcząca. W ciągu dnia zapach dla mnie prawie nie wyczuwalny, mam wrażenie jakby się ulotnił ale tylko pozornie. Dodatkowym ciekawym doznaniem, które cieszy tym razem oko jest kształt flakonika:) 
Co sprawiło, że zainteresowałam się tym zapachem? Skuteczne zarażanie Marti :)




Jest to mój pierwszy flakonik Flowerbomb i mam nadzieję, że nie ostatni. 
Słodki prezent na poprawę humoru, dziękuję :*:*:*

14 komentarzy:

  1. no dla mnie stara edycja jednak za mocna:) A tej nie wachałam, ile dałas?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Se...se...se...dostałam ;)

      Usuń
    2. Paula, nie ma starej edycji, tylko edycja 'normalna', a ta to po prostu edycja wiosenno-letnia, wydawana co roku w sezonie wiosennym :)

      Usuń
  2. ładny ma flakon, ale ja na razie jestem oddana swoim beyonce heat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim faworytem do niedawna były Aqua Allegoria Pamplelune ale czasem trzeba zmienić ;)

      Usuń
  3. mam i bardzo lubię, śliczny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. skuteczne zarażanie Marti.. ale to zabrzmiało :P
    cudowne są Bombki po prostu! :) cieszę się, że Ci się spodobała! prezent bardzo udany! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak dalej pójdzie to niedługo powstanie post o takim właśnie tytule;) dzięki :*

      Usuń
    2. post ku pamięci :P
      :*

      Usuń
  5. a ja nie wiem jak pachnie - muszę przy okazji obwąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny flakonik, aż chciałabym wyciągnąć ją z monitora i powąchać:)

    OdpowiedzUsuń