Nie należę do osób które przywiązują się do jednej marki, a w kwestii pielęgnacji twarzy zdaję się na wiedzę mojej Pani kosmetyczki. Czasem jednak działam pod wpływem impulsu. I tak też było w przypadku tej maseczki Clinique.
Będąc w Sephorze i robiąc konkretne zaplanowane zakupy, twardo trzymałam się planu. Gdy Pani konsultantka zaproponowała mi tą maseczkę odparłam, że nie przepadam za maseczkami bo trzeba je zmywać, dość systematycznie używać ale nie co dziennie, a tak w ogóle to bardziej przydałby mi się krem na noc. I tu mnie Pani konsultantka zaskoczyła. Maseczka jest na noc, nie wymaga spłukiwania i w dodatku można używać jej co noc. Opakowanie zawiera 100ml produktu co przewyższa pojemność standardowych kremów.
Od producenta:
A jak z nią jest w rzeczywistości? Konsystencja maseczki jest kremowo-żelowa. Wchłania się bardzo dobrze, ale jeśli po nałożeniu macie ochotę
momentalnie zapaść w sen to gwarantuje przyklejenie się do poduszki ;)
Dobrze jest nałożyć krem przynajmniej półgodziny przed snem. Daje efekt natychmiastowego ukojenia i nawilżenia. Po przebudzeniu czuć dobre nawilżenie, przy zmywaniu twarzy czuję jak maseczka się zmywa. Skóra jest dobrze odżywiona i nabiera blasku. Miałam wrażenie że skóra jest wręcz wypoczęta:) Bardzo wydajna.
Znakomicie spisała się w przypadku podrażnienia skóry poprzez leki u mojej mamy. Nie poradziła sobie z reakcją skórną ale dawała ukojenie. Także zagościła i u mojej mamy.
Zwykle mówię, że jeśli coś jest do wszystkiego (tu mam na myśli rodzaj cery) to jest do niczego ale ten produkt zasługuje na wyróżnienie. Polecam wszystkim.
Za 100ml maseczki zapłacimy około 160pln.
Co myślicie o multiproduktach? Są dobre czy do niczego?
6 listopada 2013
5 listopada 2013
Porcelanowa cera z podkładem Eisenberg
Podczas ostatnich warsztatów zorganizowanych przez trójkę blogerów Beauty Icon, Olfaktorię oraz Nez De Luxe [o spotkaniu możecie przeczytać TU] każda z uczestniczek otrzymała w prezencie najnowszy podkład marki Eisenberg.
Dumałam nad nim dość długo, bo zwykle wybieram podkłady w żółtej tonacji aby zniwelować zaczerwienienia na twarzy. Ten podkład ma różowe tony jak na porcelanę przystało...
Podkład korygujący Naturel Porcelaine pochodzi z linii La Maquillage i jego zadaniem jest nadać świeżości cerze, rozświetlić ją i zniwelować zmęczenie. Lekki i komfortowy podkład nadaje naturalne wykończenie makijażu na 12 godzin.
Po pierwszym zetknięciu ze skórą podkład delikatnie wtapia się w nią. Aplikuje się z łatwością i zaskakuje swoją lekkością. Po nałożeniu nie czuć go na twarzy. Ma lekki prawie nie wyczuwalny kwiatowy zapach ale początek jest dość chemiczny (jednak szybko mija). Muszę przyznać że świetnie trzyma mat na buzi, ale nie przesusza jej i ogólnie dobrze się jej trzyma przez cały dzień, więc trwałość 12h nie jest przesadzona. Dodatkowo zawiera filtr SPF 25 PA+++ co jest dla mnie niezmiernie istotne przy moich przebarwieniach.
Można zastosować go na wybrane partie np okolice oczu lub na środkową część twarzy.
Podkład rozświetlił moja skórę dodał jej świeżości i blasku, co mam nadzieję widać na zdjęciu.
Tak prezentuje się po utrwaleniu makijażu pudrem Make Up For Ever :
Mimo moich obaw co do cery naczynkowej i z przebarwieniami poradził sobie doskonale. Zaskoczył mnie swoja trwałością oraz lekkością. Poleciłabym go osobom z cerą normalną lub mieszaną. Myślę, że spodoba się "bladolicym" ;)
Cena jest dość wysoka za 30ml zapłacimy około 350pln. Dostępne w Sephorze.
Jak Wam się podoba ten efekt?
Dumałam nad nim dość długo, bo zwykle wybieram podkłady w żółtej tonacji aby zniwelować zaczerwienienia na twarzy. Ten podkład ma różowe tony jak na porcelanę przystało...
Podkład korygujący Naturel Porcelaine pochodzi z linii La Maquillage i jego zadaniem jest nadać świeżości cerze, rozświetlić ją i zniwelować zmęczenie. Lekki i komfortowy podkład nadaje naturalne wykończenie makijażu na 12 godzin.
Po pierwszym zetknięciu ze skórą podkład delikatnie wtapia się w nią. Aplikuje się z łatwością i zaskakuje swoją lekkością. Po nałożeniu nie czuć go na twarzy. Ma lekki prawie nie wyczuwalny kwiatowy zapach ale początek jest dość chemiczny (jednak szybko mija). Muszę przyznać że świetnie trzyma mat na buzi, ale nie przesusza jej i ogólnie dobrze się jej trzyma przez cały dzień, więc trwałość 12h nie jest przesadzona. Dodatkowo zawiera filtr SPF 25 PA+++ co jest dla mnie niezmiernie istotne przy moich przebarwieniach.
Można zastosować go na wybrane partie np okolice oczu lub na środkową część twarzy.
Podkład rozświetlił moja skórę dodał jej świeżości i blasku, co mam nadzieję widać na zdjęciu.
![]() |
| bez podkładu |
![]() |
| z podkładem |
Tak prezentuje się po utrwaleniu makijażu pudrem Make Up For Ever :
Mimo moich obaw co do cery naczynkowej i z przebarwieniami poradził sobie doskonale. Zaskoczył mnie swoja trwałością oraz lekkością. Poleciłabym go osobom z cerą normalną lub mieszaną. Myślę, że spodoba się "bladolicym" ;)
Cena jest dość wysoka za 30ml zapłacimy około 350pln. Dostępne w Sephorze.
Jak Wam się podoba ten efekt?
4 listopada 2013
Pomadka MAC Feed The Senses / swatches
Pomadka Feed The Senses MAC pochodzi z tegorocznej kolekcji Indulge.
Określona jako "Lustre" czyli z połyskiem powinna spodobać się fankom błyszczyków. Jej zaletą jest to że możemy bez problemu pomalować usta nie używając lusterka, co ułatwia nam życie w ciągu dnia:) Bardzo łatwo nakłada się na usta i tak samo dobrze i równo pokrywa kolorem.
Odcień pomadki można określi jako blady róż, wpadający w chłodna tonację. W zależności od światła może powodować efekt lekko sinych ust. Pozostawia piękny połysk na ustach.
Jeśli chodzi o jej trwałość to na moich ustach przetrwa do pierwszego kęsa czy też pierwszej kawy... nie należy do najtrwalszych jednak jest bardzo przyjemna, zachowuje się podobnie jak pomadka ochronna. Pachnie waniliowym budyniem jak wszystkie pomadki Mac.
Ostatnio zauważyłam, że w mojej torebce zawsze znajduje się pomadka typu "lustre". Bardzo lubię wygodne rozwiązania dlatego też jest to jedna z moich ulubionych.
Pomadki MAC dostępne są już w sklepie internetowym w cenie 86pln.
www.maccosmetics.pl
Macie ulubione pomadki? A może wolicie błyszczyki?
Określona jako "Lustre" czyli z połyskiem powinna spodobać się fankom błyszczyków. Jej zaletą jest to że możemy bez problemu pomalować usta nie używając lusterka, co ułatwia nam życie w ciągu dnia:) Bardzo łatwo nakłada się na usta i tak samo dobrze i równo pokrywa kolorem.
Odcień pomadki można określi jako blady róż, wpadający w chłodna tonację. W zależności od światła może powodować efekt lekko sinych ust. Pozostawia piękny połysk na ustach.
Jeśli chodzi o jej trwałość to na moich ustach przetrwa do pierwszego kęsa czy też pierwszej kawy... nie należy do najtrwalszych jednak jest bardzo przyjemna, zachowuje się podobnie jak pomadka ochronna. Pachnie waniliowym budyniem jak wszystkie pomadki Mac.
Ostatnio zauważyłam, że w mojej torebce zawsze znajduje się pomadka typu "lustre". Bardzo lubię wygodne rozwiązania dlatego też jest to jedna z moich ulubionych.
Pomadki MAC dostępne są już w sklepie internetowym w cenie 86pln.
www.maccosmetics.pl
Macie ulubione pomadki? A może wolicie błyszczyki?
3 listopada 2013
Nowości: pielęgnacja/ kolorówka/ paznokcie - plany na listopad...
W ostatnim czasie blogowanie wychodziło mi bardziej mniej niż więcej... większości czasu to z braku czasu ale zdarzało się i z lenistwa lub też ze zmęczenia. Chcąc nadrobić zaległości oraz się zmobilizować zdecydowałam napisać o planach na listopad. Związanych z blogowaniem rzecz jasna :)
Dziś przedstawię w skrócie to o czym będzie można w najbliższym czasie przeczytać na blogu (już jutro:). Głównie będzie o kosmetykach kolorowych, kosmetykach pielęgnacyjnych także o lakierach do paznokci.
Chciałabym aby choć raz w tygodniu ukazała się notka na temat pomadek ( albo i dwie:), jedna notka o podkładzie (albo i dwie:) oraz produkt pielęgnacyjny (np. krem) oraz produkt pielęgnacyjny do ciała. Przygotowałam też zużycia, ale nie miesiąca lecz miesięcy, i widzę z przerażeniem w oczach, że już kolejne puste opakowania czekają na sesję zdjęciową;)
A teraz co nas czeka w tym miesiącu:
Kosmetyki kolorowe.
Mac'owe nowości: pomadki
Sisley: błyszczyki
Estee Lauder: pomadki i błyszczyk
Kosmetyki Mac z kolekcji RiRi MAC Fall:
Dior Mystic Metllics Fall 2013
Podkłady // pudry
Benefit kolorówka
Codzienna pielęgnacja twarzy
Codzienna pielęgnacja pod prysznic BBW
Pielęgnacja ciała Soap and Glory
Lakiery do paznokci
Ufff... a teraz trzymajcie kciuki żebym dała radę;)
Czy coś Was szczególnie zainteresowało? Jakieś sugestie dotyczące co chcielibyście zobaczyć najwcześniej?
Dziś przedstawię w skrócie to o czym będzie można w najbliższym czasie przeczytać na blogu (już jutro:). Głównie będzie o kosmetykach kolorowych, kosmetykach pielęgnacyjnych także o lakierach do paznokci.
Chciałabym aby choć raz w tygodniu ukazała się notka na temat pomadek ( albo i dwie:), jedna notka o podkładzie (albo i dwie:) oraz produkt pielęgnacyjny (np. krem) oraz produkt pielęgnacyjny do ciała. Przygotowałam też zużycia, ale nie miesiąca lecz miesięcy, i widzę z przerażeniem w oczach, że już kolejne puste opakowania czekają na sesję zdjęciową;)
A teraz co nas czeka w tym miesiącu:
Kosmetyki kolorowe.
Mac'owe nowości: pomadki
Sephora pomadki
Sisley: błyszczyki
Estee Lauder: pomadki i błyszczyk
Kosmetyki Mac z kolekcji RiRi MAC Fall:
Dior Mystic Metllics Fall 2013
Podkłady // pudry
Benefit kolorówka
Codzienna pielęgnacja twarzy
Codzienna pielęgnacja pod prysznic BBW
Pielęgnacja ciała Soap and Glory
Lakiery do paznokci
Ufff... a teraz trzymajcie kciuki żebym dała radę;)
Czy coś Was szczególnie zainteresowało? Jakieś sugestie dotyczące co chcielibyście zobaczyć najwcześniej?
Etykiety:
Bath&Body Works,
benefit,
Clinique,
dior,
dr. Brandt,
Eisenberg,
estee lauder,
giorgio armani,
guerlain,
mac,
mufe,
Rouge Bunny Rouge,
sephora,
shiseido,
sisley,
soap&glory,
wibo,
Zoya
29 października 2013
Niedzielne warsztaty z Beauty Icon/ Olfaktoria/ Nez De Luxe
Niedziela wbrew pozorom leniwy dzień tygodnia, upłynęła mi bardzo szybko i intensywnie a to za sprawą blogerów Agaty (Beauty Icon), Doroty (Olfaktoria) oraz Marcina (Nez De Luxe). Wpadli na świetny pomysł aby zorganizować spotkanie, na które zaproszeni zostali stali czytelnicy wspomnianych blogów. Spotkanie miało charakter warsztatów gdzie na wzajem mogliśmy się poznać a także aktywnie spędzić czas.
Ponad czterogodzinne zajęcia zostały zorganizowane w przepięknym miejscu Pure Sky Club, centrum Warszawy, 22 piętro, piękne widoki cóż chcieć więcej ;)
Spotkanie było podzielone na trzy bloki tematyczne. Pierwsze z nich poprowadziła Dorota (Olfaktoria) która opowiadałam nam o tym czy po perfumach możemy odgadnąć osobowość. Przyprawiła nas o zawrót głowy od ilości unoszących się zapachów:)
Agata (Beauty Icon) przedstawiła nam najnowsze makijażowe trendy nadchodzącej jesieni oraz zimy. a wizażysta Estee Lauder zaprezentował nam jesienny look na modelce. Każdy z nas wykonał własny look na face chart'cie inspirowany prezentacją za pomocą kosmetyków kolorowych z najnowszej kolekcji Estee Lauder.
Marcin (Nez De Luxe) natomiast opowiadał nam o tworzeniu zapachów i przetestował nasze nosy ;) tworzyliśmy także własne zapachy.
W miedzy czasie dołączył do nas gość specjalny- Candy, która udzieliła wywiadu Dorocie. Przyznam, że zaskoczyła mnie swoimi zainteresowaniami po za muzycznymi, podejrzewam że gdyby miała nie co więcej czasu, rozmowy nie miałby końca.
Makijażową część z racji moich dotychczasowych zainteresowań bardzo przeze mnie wyczekiwana była bardzo ciekawie poprowadzona a i panowie spróbowali swoich sił przy tworzeniu jesiennego look'u:)
Warsztaty dotyczące perfum pochłonęły mnie całkowicie... czuje się uzależniona od perfum i "zarażona" nimi ;)
Atmosfera była przesympatyczna. Czas minął nam zbyt szybko ale za to pozostanie masa pozytywnych wspomnień :)
Jedna z uczestniczek Magda przygotował cudne i smaczne babeczki specjalnie na spotkanie:)
Bardzo dziękuję za zaproszenie organizatorom oraz za spotkanie, które było zorganizowane perfekcyjnie:) Brawo :)
Ponad czterogodzinne zajęcia zostały zorganizowane w przepięknym miejscu Pure Sky Club, centrum Warszawy, 22 piętro, piękne widoki cóż chcieć więcej ;)
Spotkanie było podzielone na trzy bloki tematyczne. Pierwsze z nich poprowadziła Dorota (Olfaktoria) która opowiadałam nam o tym czy po perfumach możemy odgadnąć osobowość. Przyprawiła nas o zawrót głowy od ilości unoszących się zapachów:)
Agata (Beauty Icon) przedstawiła nam najnowsze makijażowe trendy nadchodzącej jesieni oraz zimy. a wizażysta Estee Lauder zaprezentował nam jesienny look na modelce. Każdy z nas wykonał własny look na face chart'cie inspirowany prezentacją za pomocą kosmetyków kolorowych z najnowszej kolekcji Estee Lauder.
Marcin (Nez De Luxe) natomiast opowiadał nam o tworzeniu zapachów i przetestował nasze nosy ;) tworzyliśmy także własne zapachy.
W miedzy czasie dołączył do nas gość specjalny- Candy, która udzieliła wywiadu Dorocie. Przyznam, że zaskoczyła mnie swoimi zainteresowaniami po za muzycznymi, podejrzewam że gdyby miała nie co więcej czasu, rozmowy nie miałby końca.
Makijażową część z racji moich dotychczasowych zainteresowań bardzo przeze mnie wyczekiwana była bardzo ciekawie poprowadzona a i panowie spróbowali swoich sił przy tworzeniu jesiennego look'u:)
Warsztaty dotyczące perfum pochłonęły mnie całkowicie... czuje się uzależniona od perfum i "zarażona" nimi ;)
Atmosfera była przesympatyczna. Czas minął nam zbyt szybko ale za to pozostanie masa pozytywnych wspomnień :)
Jedna z uczestniczek Magda przygotował cudne i smaczne babeczki specjalnie na spotkanie:)
Bardzo dziękuję za zaproszenie organizatorom oraz za spotkanie, które było zorganizowane perfekcyjnie:) Brawo :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















