Borrowed & Blue pochodzi z kolekcji "Wedding Collection 2011". Mój zachwyt wzbudził już w sklepie internetowym i kolejny tuż po otrzymaniu przesyłki. Kolor jest niesamowity, pastelowy, niczym niebo lub też słodki jak pianki Marshmallow.. Przetrwał święta, może nie w idealnym stanie, ale na pewno w przyzwoitym.
W połączeniu z "Luxe and Lush" China Glaze mani wygląda luksusowo :)
9 kwietnia 2012
8 kwietnia 2012
Mac'owo...pearlglide...high tea... line filler
Ostatni post z serii Mac'owo, trochę kresek, trochę makijażu i jeden "niewypał" :/
Wydawałoby się, że kredki Pearlglide to kolejne "zwykłe" kredki. Nic bardziej mylnego. Są niesamowicie miękkie, ślicznie się mienią, długo utrzymują. Doskonałe jako eyeliner, ale nie tylko. Można je rozetrzeć na oku jako bazę i nanieść cień.
bez wypełniacza z wypełniaczem
Jeśli wiecie jak można skutecznie wykorzystać ten kosmetyk, chętnie skorzystam ;)
Wydawałoby się, że kredki Pearlglide to kolejne "zwykłe" kredki. Nic bardziej mylnego. Są niesamowicie miękkie, ślicznie się mienią, długo utrzymują. Doskonałe jako eyeliner, ale nie tylko. Można je rozetrzeć na oku jako bazę i nanieść cień.
jako eyeliner:
jako baza pod cienie:
a na ustach Macowa pomadka w kolorze High Tea :)
Zakup tej pomadki był najmilszy:) właściwie to nie zakup. Zebrałam 5 zużytych opakowań po kosmetykach Mac (np. pomadki, błyszczyki, maskary, pudry itp itd) i mogłam wybrać sobie jedną z pomadek :)
Na koniec pozostaje Prep + Prime Line Filler. Ma za zadanie wypełnić np zmarszczki, bruzdy itp. Próbowałam nanieść niewielką ilość na skórę np okolice oczu. Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, skóra w dotyku wygładzona, optycznie zmatowiona. Jednak w kontakcie z lekkim korektorem zaczął się rolować:/ próbowałam też wypełniacza na czole, jednak po nałożeniu podkładu nic się nie zmieniło. Może mam za duże oczekiwania ? Może to moja nie umiejętność ?
bez wypełniacza z wypełniaczem
Jeśli wiecie jak można skutecznie wykorzystać ten kosmetyk, chętnie skorzystam ;)
3 kwietnia 2012
Mac'owo...Cleanse Off Oil & Studio Moisture Cream
Przed ostatnio post z serii Mac'owo... a w nim dwa produkty w wersjach mini: Cleanse Off Oil- olejek do demakijażu i Studio Moisture Cream- krem nawilżający.
Bardzo wygodne opakowania zarówno olejku do demakijażu jak i kremu, bardzo przydatne w podróży.
Od dłuższego czasu do demakijażu twarzy używam płynu micelarnego (przetestowałam ich już kilka ale Bioderma jest dla mnie niezastąpiona) i niechętnie sięgam po inne produkty. Jednak czytałam wiele pozytywnych opinii na temat olejków do zmywania przede wszystkim makijażu oczu. Skusiłam się na mniejszą pojemność Cleanse Off Oil.
Samo zmywanie makijażu nie było zbyt przyjemne. Zajęło mi to dość sporo czasu, aby dokładnie zmyć resztki maskary z rzęs, przy czym kilka z nich wypadło:/ mimo, że staram się nie trzeć oczu. Najgorsze jednak było to, że po zmyciu oczu widziałam wszystko za mgłą. Skóra wokół oczu była nawilżona, ale tez duża ilość olejku wylądowała w moim oku i te nieszczęsne rzęsy. Cena 42pln za 30ml.
Kolejny raz potwierdziło się, że w moim przypadku płyn micelarny jest niezastąpiony :)
Studio Moisture Cream to krem nawilżający w wersji mini. Dość gęsty krem, bardzo dobrze nawilża skórę przez cały dzień. Idealny jako krem pod podkład. Zawiera ekstrakty z liści szpinaku, zielonej herbaty, kiełków pszenicy, alg i kokosa. Krem wygładza delikatne zmarszczki. Można stosować jako krem na dzień i na noc. Cena: 30ml- 62pln
Podsumowując olejek do demakijażu zdecydowanie jest nie dla mnie :/ Krem jest wart uwagi , warto spróbować.
Bardzo wygodne opakowania zarówno olejku do demakijażu jak i kremu, bardzo przydatne w podróży.
Od dłuższego czasu do demakijażu twarzy używam płynu micelarnego (przetestowałam ich już kilka ale Bioderma jest dla mnie niezastąpiona) i niechętnie sięgam po inne produkty. Jednak czytałam wiele pozytywnych opinii na temat olejków do zmywania przede wszystkim makijażu oczu. Skusiłam się na mniejszą pojemność Cleanse Off Oil.
Samo zmywanie makijażu nie było zbyt przyjemne. Zajęło mi to dość sporo czasu, aby dokładnie zmyć resztki maskary z rzęs, przy czym kilka z nich wypadło:/ mimo, że staram się nie trzeć oczu. Najgorsze jednak było to, że po zmyciu oczu widziałam wszystko za mgłą. Skóra wokół oczu była nawilżona, ale tez duża ilość olejku wylądowała w moim oku i te nieszczęsne rzęsy. Cena 42pln za 30ml.
Kolejny raz potwierdziło się, że w moim przypadku płyn micelarny jest niezastąpiony :)
Studio Moisture Cream to krem nawilżający w wersji mini. Dość gęsty krem, bardzo dobrze nawilża skórę przez cały dzień. Idealny jako krem pod podkład. Zawiera ekstrakty z liści szpinaku, zielonej herbaty, kiełków pszenicy, alg i kokosa. Krem wygładza delikatne zmarszczki. Można stosować jako krem na dzień i na noc. Cena: 30ml- 62pln
Podsumowując olejek do demakijażu zdecydowanie jest nie dla mnie :/ Krem jest wart uwagi , warto spróbować.
1 kwietnia 2012
Mac'owo...Prep + Prime Face Protect SPF50
Choć dziś z rana pogoda nas nie rozpieszczała, mnóstwo śniegu za oknem, ale mam nadzieję, że wyczekiwana wiosna nadejdzie szybko i będzie można cieszyć się słońcem. Piękne słoneczko może być dla nas zdradliwe, szczególnie te pierwsze promienie, więc nie zapominajmy o zabezpieczeniu twarzy. Przyda się skuteczny krem z filtrem. Szukając ideału z wielkimi nadziejami kupiłam Face Protect SPF 50.
Prem+Prime Face Protect SPF 50 ochronna baza- krem pod makijaż z filtrem SPF 50, chroni przed promieniami słonecznymi oraz przedłuża trwałość makijażu, wygładza skórę i nawilża. Nadaje się do wszystkich typów cery (bez silikonu, oleju).
Pierwsze uczucie podczas nakładania bazy, niesamowicie lekka konsystencja, dobrze nawilża skórę bez jej obciążenia. Nie zostawia białych śladów, co dla mnie było zmorą przy innych kremach SPF50 szczególnie w upalne dni. Skóra jest rozświetlona, a makijaż wygląda świeżo przez cały dzień. Produkt łączy w sobie bazę, krem i filtr ochronny- dość wysoki SPF 50. Wysoki filtr zapewnia ochronę przed słońcem, pomaga ochronić skórę przed przebarwieniami, przedwczesnym starzeniem, wysuszaniem.. Cena 130pln za 30ml.
Zdecydowanie mój ulubiony produkt, polecam na co dzień :)
Prem+Prime Face Protect SPF 50 ochronna baza- krem pod makijaż z filtrem SPF 50, chroni przed promieniami słonecznymi oraz przedłuża trwałość makijażu, wygładza skórę i nawilża. Nadaje się do wszystkich typów cery (bez silikonu, oleju).
Pierwsze uczucie podczas nakładania bazy, niesamowicie lekka konsystencja, dobrze nawilża skórę bez jej obciążenia. Nie zostawia białych śladów, co dla mnie było zmorą przy innych kremach SPF50 szczególnie w upalne dni. Skóra jest rozświetlona, a makijaż wygląda świeżo przez cały dzień. Produkt łączy w sobie bazę, krem i filtr ochronny- dość wysoki SPF 50. Wysoki filtr zapewnia ochronę przed słońcem, pomaga ochronić skórę przed przebarwieniami, przedwczesnym starzeniem, wysuszaniem.. Cena 130pln za 30ml.
Zdecydowanie mój ulubiony produkt, polecam na co dzień :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
